Nie wiem, gdzie położę głowę wieczorem.
Wciąż w podróży, wciąż przed nowym wyborem.
Mogę, los dał mi przywilej- łap chwile.
Okay, łapie, biorę oddech wiem, że żyje.
Czasem aparat robi zdjęcie, łapie miejsce.
Pamięć łapie kontekst, to co najważniejsze.
Każdy ma wybór, ja przemierzam czas i miejsca,
wśród ludzi, z ludźmi, na ich i swoich ścieżkach.
Czasem trzy tysiące z przeszkodami,
czasem spacer i porażki, za które sam płace.
Wciąż w podróży. W różnych miejscach wśród różnych ludzi. W niekończącej sie podróży... do różnych miejsc, do różnych ludzi.
Żyję dla takich chwil, kiedy bierzesz haust powietrza i krzyczysz "chwilo proszę bądź wieczna"
W małej walizce zmieszczę wszystko co mam,
w pamięci slajdy z wszystkich najlepszych lat,
szuflady w szafie, które chętnie bym posprzątał,
szafa, gdzie tajemnice kryją sie po kątach.
Jedna decyzja- sto tysięcy konsekwencji, przypadki czy los, który miał się spełnić?
Dwoje ludzi, których życia drogi biegną obok, by przypadkiem kiedyś spotkać sie mogły.
Wszechświat, ruszyliśmy w swoją drogę,
a gdzie do snu położymy głowę
nie wie żaden z nas.
W nie kończącej sie podróży,
do różnych miejsc,
do różnych ludzi
autor słów: Eldo
piątek, 10 kwietnia 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz